Prowansja - lawenda, wino i trufle

Prowansja - lawenda, wino i trufle
Dostępne terminy: brak
Kraje: Francja
Typ: Rekreacyjne
Trudność: Trudność: 1
Zakwaterowanie: pensjonaty / hotele
Wyżywienie: śniadania
Transport: samolot

Prowansja - lawenda, wino i trufle

Mówisz: Prowansja, myślisz: fioletowe pola lawendy, zielone winnice, błękitne niebo, białe konie z Camargue... Dużo słońca, spokój, sielankowe życie...
A gdyby tak wreszcie wybrać się do Prowansji, zamiast tylko o niej marzyć? 
Podróżować przez ciągnące się kilometrami winnice, degustować wina w małych rodzinnych winiarniach, posmakować wyśmienitej francuskiej kuchni, zobaczyć AwinionArles i urokliwe małe miasteczka, pełne wąskich uliczek i romantycznych zaułków, w których czas zdaje się płynąć zupełnie innym rytmem.

Zapraszamy w rowerową podróż po kraju pachnącym lawendą, truflami i winem.

Charakter trasy
Trasa łatwa z kilkoma podjazdami, z którymi można zmierzyć się samodzielnie lub skorzystać z asekuracji busa. Prowadzi zarówno ścieżkami rowerowymi jak i lokalnymi drogami (w większości asfaltowymi). W regionie Camargue niektóre odcinki trasy są piaszczyste i trochę wyboiste.

Uwagi
1. Chociaż trasa jest łatwa, nie polecamy jej na rodzinny wyjazd z młodszymi dziećmi.
Na niektórych odcinkach trasy będziemy poruszać się lokalnymi drogami z normalnym ruchem samochodowym, dlatego w trosce o bezpieczeństwo zalecamy, aby dzieci biorące udział w wyjeździe miały min. 12 lat.

2. Zalecamy zabranie środków przeciwko komarom, które mogą nam dokuczać w regionie Camargue.

Kraje: Francja

Trudność: łatwa z podjazdami

Długość trasy: ok. 358

Dni podróży: 8 dni

Dni na rowerze: 6 dni


1. dzień: przylot do Francji. 
Przejazd na nocleg w okolice Carpentras, czas wolny.

2. dzień: Sarrians – Vacqueyras – Sarrians (ok. 45 km). Transfer do Awinionu.

Niezliczone winnice, piękny widok na najwyższą górę Prowansji, Mont Ventoux, oraz osobliwe szczyty niewielkiego pasma górskiego Dentelles-de-Montmirail to główne atrakcje dzisiejszej trasy. Odwiedzimy też trzy urokliwe miejscowości: Sarrians, Vacqueyras i Beaumes-de-Venise, w których poza zwiedzaniem zabytków będzie można wstąpić do którejś z licznych winiarni.

Samotny szczyt Mont Ventoux (1912 m n.p.m.), nazywany też „Olbrzymem Prowansji”, to jedna ze „świętych gór” wyścigu kolarskiego Tour de France – już kilkanaście razy trasa wyścigu prowadziła przez Mont Ventoux. Podjazd na „Olbrzyma Prowansji” ma ok. 21 km długości, a różnica wysokości przekracza 1600 m. Dodatkowym utrudnieniem jest bardzo silny wiatr, który zwykle wieje na szczycie. Ale spokojnie – nie będziecie musieli wjeżdżać na Mont Ventoux, popatrzymy na ten szczyt tylko z oddali:-) Chociaż trochę szkoda, bo przy dobrej pogodzie ze szczytu widać podobno Morze Śródziemne. Na Mont Ventoux można wybrać się też w zimie - na północnych stokach góry znajduje się ośrodek narciarski Mont Serein, jeden z najstarszych we Francji.

Beaumes-de-Venise warto zwrócić uwagę na kaplicę Notre-Dame d'Aubune z przełomu XI i XII wieku. Legenda mówi, że Karol Wielki zbudował kaplicę po zwycięstwie nad Maurami. Diabeł chciał zniszczyć kaplicę zrzucając na nią skałę, ale Maryja powstrzymała głaz, ratując w ten sposób kaplicę. Dlatego znajdująca się powyżej kaplicy skała nazywana jest dzisiaj Diablą Skałą.

Po powrocie do Sarrians przejazd busem do Awinionu, spacer po mieście, nocleg.

Najbardziej znane zabytki Awinionu to Pałac Papieski (Palais des Papes), katedra Notre Dame des Doms i most Saint-Bénézet, zwany też Mostem Awiniońskim. Pałac Papieski, w którym w latach 1309-1378 rezydowało siedmiu papieży, to największy gotycki pałac w całej Europie (15.000 m2 powierzchni!) i jeden z najcenniejszych zabytków gotyckiej architektury pałacowej na świecie.

Wznosząca się nieopodal pałacu katedra Notre Dame des Doms jest najstarszą zachowaną budową sakralną w Awinionie. Obecny, romański kształt uzyskała w XII wieku, ale jej budowę rozpoczęto kilka wieków wcześniej. Złocony posąg Madonny, umieszczony na szczycie wieży w 1859 roku, ma 6 metrów wysokości i waży 4500 kg (!). Wewnątrz katedry znajdują się grobowce papieży Jana XXII i Benedykta XII.

Położony tuż obok katedry piękny park Rocher des Doms to dobre miejsce na spacer i odpoczynek po zwiedzaniu. Z tarasów widokowych roztaczają się wspaniałe widoki na historyczne centrum miasta, Rodan i Villeneuve-lès-Avignon. Skoro już mowa o Rodanie trzeba wspomnieć o słynnym moście Awiniońskim (Pont Saint- Bénézet) z XII wieku, znanym z piosenki Sur le pont d'Avignon (Na moście w Avignon). Długi na 900 m most nad Rodanem wspierał się niegdyś na 22 przęsłach, do naszych czasów przetrwały tylko 4 przęsła i romańska kaplica.

W 1995 roku cały kompleks, obejmujący Pałac Papieski (Palais des Papes), Mały Pałac (Petit Palais), katedrę Notre Dame des Doms, mury obronne oraz XII-wieczny most Saint-Bénézet, został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

3. dzień: Awinion - Le Thor - L’Isle-sur-la-Sorgue - Cavaillon (ok. 50 km)

Pożegnamy się dzisiaj z miastem papieży i drogą wśród licznych winnic i sadów udamy się do Cavaillon, francuskiej stolicy … melonów. To właśnie stąd pochodzą najsmaczniejsze francuskie melony, które trafiają m.in. do Paryża na stół prezydenta Francji. „Melony z Cavaillon” charakteryzują się słodkim, pomarańczowym miąższem i żółto-zieloną skórką z ciemnozielonymi paskami. W pierwszej połowie lipca w miasteczku odbywa się dwudniowe „święto melonów”, któremu towarzyszą degustacje melonów, konkursy kulinarne i występy zespołów muzycznych.

Zmierzając do Cavaillon będziemy przejeżdżać w pobliżu pozostałości klasztoru benedyktynów w Thouzon, odwiedzimy też miejscowości Le Thor i L’Isle-sur-la-Sorgue. 
Le Thor zobaczymy romański kościół Notre-Dame-lu-Lac z XII wieku, zaliczany do najpiękniejszych romańskich budowli w całej Prowansji oraz bramę Porte du Beffroit z wieżą zegarową, będącą częścią dawnych murów miejskich.

Położone nad rzeką Sorgue i poprzecinane licznymi kanałami miasteczko L’Isle-sur-la-Sorgue zachwyci nas swoją romantyczną atmosferą. Warto spędzić chwilę w tej „prowansalskiej Wenecji”, bo spacer malowniczymi wąskimi uliczkami, przy których znajdują się sklepiki z antykami („Antiquités”) i starociami („Brocantes”), galerie sztuki oraz kawiarnie to prawdziwa przyjemność. Spacerując po L’Isle-sur-la-Sorgue zauważymy też liczne stare koła wodne na kanałach – dostarczały one niegdyś energii zakładom przemysłowym w miasteczku: młynom, olejarniom, papierniom i przędzalniom.

Dzisiejszy odcinek trasy prowadzi niemal w całości po asfalcie, trasa jest łatwa z kilkoma niewielkimi podjazdami.

4. dzień: Cavaillon - Rogognas (ok. 40 km). Transfer do Arles.

Dzisiaj na naszej trasie dwie interesujące miejscowości: urocza prowansalska wioska Saint-Rémy-de-Provence z pozostałościami rzymskiej osady Glanum oraz bardzo stare i piękne miasto Arles, nazywane nieraz Małym Rzymem. Po śniadaniu pojedziemy na rowerach do Saint-Rémy-de-Provence, skąd - po przyjemnym spacerze krętymi uliczkami i obejrzeniu Glanum - udamy się do Rogognas. Z Rogognas bus zabierze nas do Arles.

Saint-Rémy-de-Provence – niewielka wioska z brukowanymi uliczkami, romantycznymi zaułkami i domami z kolorowymi okiennicami – to jedno z tych miejsc, które po prostu trzeba zobaczyć będąc w Prowansji. Spacerując po wąskich uliczkach odkryjemy piękne stare fontanny, zacienione place, galerie sztuki, nastrojowe kawiarnie i sklepiki z pamiątkami, w których można kupić woreczki suszonej lawendy, haftowane obrusy i regionalną ceramikę. Warto zobaczyć też pozostałości rzymskiej osady Glanum z III wieku, znajdujące się ok. 2 km od centrum miejscowości. Dwie najbardziej charakterystyczne budowle Glanum to łuk triumfalny (ozdobiona płaskorzeźbami rzymska brama wjazdowa) i mauzoleum.

Jednym z najbardziej znanych mieszkańców Saint-Rémy-de-Provence był Nostradamus(Michel de Nostredame), XVI-wieczny lekarz i astrolog. Urodził się 14. grudnia 1503 r. w domu przy ulicy noszącej dzisiaj nazwę Rue Hoche. Na domu znajduje się tablica upamiętniająca to wydarzenie, więc znajdziemy go bez trudu.

Z Saint-Rémy-de-Provence związana jest też postać malarza Vincenta van Gogha, który przez rok (od maja 1889 do maja 1890) leczył się w tutejszym szpitalu psychiatrycznym Staint-Paul-de-Mausole. Jak odnotowano w szpitalnej księdze przyjęć malarz cierpiał na „ostre ataki psychozy z halucynacjami, urojeniami”. Paradoksalnie okres pobytu w szpitalu był bardzo owocny dla twórczości van Gogha – namalował on wtedy około 150 obrazów, m.in.: Irysy, Gwiaździstą noc i Drzewa oliwne z Alpilles w tle.

Arles, do którego dotrzemy dzisiaj po południu, to piękne prowansalskie miasto pełne rzymskich zabytków. O potędze Arles w czasach antycznych świadczą zachowane do dzisiaj pozostałości ówczesnych budowli: ogromna arena (Les Arènes) zwana też amfiteatrem, teatr antyczny (Théâtre Antique), termy Konstantyna (Thermes de Constantin), cmentarz Alycamps (Les Alyscamps) czy Kryptoportyki (Cryptoportique). Nic dziwnego, że Arles nazywane jest często Małym Rzymem. Miasto najlepiej zwiedzać spacerując po jego wąskich uliczkach, ponieważ większość atrakcji znajduje się w obrębie starego miasta.

5. dzień: Arles – Tarascon – Boulbon – Les-Beaux-de-Provence – Arles (ok. 76 km)

Dzisiaj będziemy eksplorować skrawek Prowansji na północ od Arles. Zobaczymy położony na brzegu Rodanu zamek w Tarascon, wznoszący się na górze nad miastem wiatrak w Boulbon, ukryty w lesie klasztor Frigolet i urzekającą miejscowość Les-Baux-de-Provence z ruinami wspaniałego zamku. Poza dwoma większymi podjazdami (mamy do pokonania dwa małe pasma górskie) o wysokości ok. 100 – 230 m trasa jest przeważnie płaska.

Jak mówi legenda nazwa miasteczka Tarascon pochodzi od pożerającego ludzi smoka „La Tarasque”, który mieszkał kiedyś nad brzegiem Rodanu i siał postrach wśród mieszkańców. Potwór miał postać w połowie zwierzęcia, w połowie ryby, był większy niż wół, dłuższy niż koń, miał głowę lwa, zęby ostre jak miecz, sześć krótkich nóg i ciało pokryte skorupą niczym żółw. Być może nie byłoby dzisiaj miasteczka Tarascon i pięknego średniowiecznego zamku, który zobaczymy, gdyby nie św. Marta, której udało się ujarzmić bestię i ocalić mieszkańców. W pobliżu zamku znajduje się kościół św. Marty z kryptą grobową ze szczątkami świętej.

Z Tarascon pojedziemy dalej do Boulbon, gdzie warto zwrócić uwagę na malowniczy wiatrak Moulin Bonnet z drugiej połowy XVIII wieku. Tuż za Boulbon czeka nas dłuższy podjazd do opactwa Frigolet. Opactwo Saint-Michel de Frigolet założyli w X wieku benedyktyni, obecnie zamieszkiwane jest przez siostry norbertanki. Warto zobaczyć znajdujące się na terenie opactwa kościoły: romański St-Michel i barokowy Notre-Dame du Bon Remède.

Z Frigolet udamy do jednej z najpiękniejszych francuskich wiosek – Les-Baux-de-Provence. Już z oddali zauważymy ruiny średniowiecznego zamku Château des Bauxmajaczącego na szczycie skalistego wzgórza. Aby się do niego dostać, musimy pokonać kilkukilometrowy podjazd. Nagrodą za wysiłek będą piękne widoki oraz spacer wąskimi i stromymi uliczkami, przy których natkniemy się na małe galerie, zakłady rzemieślnicze i sklepiki z pamiątkami. Sam zamek, mimo iż czasy świetności dawno ma za sobą, również robi imponujące wrażenie. Największa niespodzianka kryje się jednak u podnóża góry, na której usytuowana jest wioska – w dawnych kamieniołomach, z których przez stulecia pozyskiwano biały wapień, znajduje się dzisiaj jedyna w swoim rodzaju instalacja multimedialna Carrières de Lumières („Kamieniołomy światła”). Obrazy genialnych malarzy, takich jak Leonardo da Vinci, Michał Anioł, Vincent van Gogh czy Gustav Klimt wyświetlane są w ogromnych formatach na ścianach kamieniołomu i zmieniają się w rytm towarzyszącej im muzyki.

6. dzień: Arles – Pont de Gau – Arles (ok. 73 km)

Prowansja to nie tylko stare miasta pełne wspaniałych zabytków, zatopione w zieleni idylliczne wioski, wyśmienita kuchnia, urocze kawiarenki czy festiwal filmowy w Cannes. Prowansja to również zachwycająca przyroda. Położony w delcie Rodan region Camargue, do którego wybierzemy się dzisiaj, to najbardziej dziewiczy obszar na południu Francji. Rozległe niziny pokryte bujną zieloną roślinnością, liczne jeziora, rozlewiska, torfowiska i piaszczyste wydmy są idealnym środowiskiem życia dla około 400 gatunków ptaków i dla słynnych białych „koni z Camargue”. Niestety, dobrze czują się tam też komary, dlatego jadąc do Camargue warto pamiętać o środkach odstraszających te dokuczliwe owady.

Atrakcją dzisiejszego dnia będzie wizyta w Parku Ornitologicznym Pont de Gau (wstęp płatny), gdzie można obserwować ponad 200 gatunków ptaków w naturalnym środowisku. W parku o powierzchni 60 ha znajduje się ponad 7 km tras spacerowych prowadzących przez stawy, mokradła, tereny porośnięte trzciną i łąki. Wzdłuż tras turystycznych znajdują się wieże i punkty obserwacyjne, umożliwiające podziwianie ptaków z naprawdę niewielkiej odległości. W parku Pont de Gau można obserwować m.in. flamingi, czaple, bociany, kaczki i ptaki drapieżne.

7. dzień: Albaron - pętla wokół jeziora Étang de Vacarrès - Albaron (ok. 74 km)

Dzisiaj będziemy podróżować przez samo centrum regionu Camargue. Mniej więcej 1/3 powierzchni Camargue zajmują jeziora. Największe z nich to płytkie, słone jezioro Étang de Vacarrès wokół którego prowadzi nasza trasa.

Najpierw odwiedzimy stolicę Camargue – nadmorskie miasteczko Saintes-Maries-de-la-Mer.To niewielka turystyczno-wypoczynkowa miejscowość, w której nie brakuje restauracji, kawiarni i sklepików z pamiątkami. Najważniejszym zabytkiem jest romański kościół Notre-Dame-de-la-Mer, miejsce kultu św. Sary, do którego co roku 24. i 25. maja pielgrzymują tysiące Romów z całej Europy.

Jak podają różne legendy podczas prześladowania pierwszych chrześcijan, około roku 45, Łazarz, jego siostry Maria i Marta (ta sama, która wg innej legendy ujarzmiła potwora „La Tarasque” w Tarascon), Maria Salome i Maria Jakubowa zostali wysłani w łódce bez żagli i żywności na morze. Dopłynęli do wybrzeża dzisiejszej Prowansji, do miejsca nazwanego później na pamiątkę tego wydarzenia Saintes-Maries-de-la-Mer (Święte Marie Morza).
W niektórych legendach pojawia się jeszcze postać Sary – według jednych była ona ciemnoskórą służącą jednej z Marii, inne z kolei utożsamiają ją z lokalną kobietą, która powitała Marie gdy dobiły do brzegu. Dzisiaj Romowie uważają św. Sarę za swoją patronkę, a Saintes-Maries-de-la-Mer jest celem ich dorocznej pielgrzymki do cudownej figury św. Sary.

Z Saintes-Maries-de-la-Mer pojedziemy dalej trochę wyboistą i miejscami piaszczystą ścieżką pośród niewielkich słonych jezior i podmokłych terenów, gdzie będzie okazja do obserwowania różowych flamingów. Jeśli dopisze nam szczęście zobaczymy też stado dzikich białych koni z Camargue, które żyją tylko tutaj. Konie rasy Camargue są nieduże, bardzo wytrzymałe i przystosowane do życia w trudnych warunkach. Ich źrebięta rodzą się kasztanowe i z upływem czasu stają się coraz jaśniejsze, aż w końcu w wieku ok. 4-5 lat są prawie białe.

Przejazd busem na nocleg w okolice Arles lub Tuluzy. 

8. dzień: powrót samolotem do kraju.

CENA OBEJMUJE:
- 7 noclegów w pensjonatach lub w namiotach na campingach,
- 7 śniadań w przypadku noclegów w pensjonatach,
- wypożyczenie roweru,
- transport bagaży w czasie przejazdu rowerami i asekurację busa na trasie,
- transfery z lotniska i na lotnisko,
- opiekę kierowcy-pilota,
- GPS z mapami i zaznaczoną trasą umożliwiający samodzielny przejazd trasy (jeden GPS na rezerwację / grupę znajomych jadącą razem)
- składkę na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny,
- ubezpieczenie KL 10 000 EUR

CENA NIE OBEJMUJE:
- wyżywienia (poza śniadaniami w przypadku noclegu w pensjonatach),
- kosztu biletów lotniczych (uczestnicy kupują bilety we własnym zakresie po uzgodnieniu terminu z organizatorem wyjazdu),
- biletów wstępu do zwiedzanych obiektów

DOPŁATY:
- dopłata do pokoju jednoosobowego: 550 PLN
- dopłata do jednej osoby w namiocie: 160 PLN

ZALECANE WYPOSAŻENIE:
W przypadku wyjazdów organizowanych samolotem rower jest gwarantowany przez organizatora. Zapewniamy również zapasowe dętki, narzędzia i zabezpieczenia rowerowe.

UWAGI:
- W przypadku noclegów na campingach udostępniamy nasze namioty i karimaty. Śpiwory trzeba zabrać swoje.
- Długość dziennych odcinków podana jest orientacyjnie i może ulec zmianie w zależności od tego gdzie będą noclegi.
- Nocleg dla osób wybierających opcję „pensjonaty” może być zorganizowany w 3* hotelach, pensjonatach lub gospodarstwach agroturystycznych, w zależności od dostępności miejsc.
- Ze względu na rezerwację noclegów w różnych miejscach trasa może ulec niewielkim zmianom. Dołożymy wszelkich starań aby były one jak najmniejsze.

Jedną z ciekawych propozycji wycieczek rowerowych organizowanych przez biuro podróży Moje Rowery jest wyjazd rowerowy Prowansja - lawenda, wino i trufle, który pozwala na podróż do ciekawych miejsc wartych zobaczenia. Wyprawa ta pozwala na odwiedzenie takich krajów jak: Francja, które zadziwiają swoim różnorodnym krajobrazem. Wycieczka rowerowa obejmuje zakwaterowanie typu pensjonaty / hotele oraz wyżywienie śniadania. Wakacje o których mowa pozwolą na spędzenie urlopu w sposób aktywny. Zapraszamy do zapoznania się z ofertą.